Ze Święta Chrztu Pańskiego

Z jutrzni święta

Światłość ze Światłości, zajaśniał światu Chrystus, Zbawca nasz, objawiony Bóg, któremu, ludzie, pokłońmy się.

Jakże Ciebie, Chryste, my słudzy, godnie uczcimy jako Władcę, bowiem w wodach wszystkich nas odrodziłeś.

Ty będąc w Jordanie chrzczonym, Zbawco nasz, wody uświęciłeś, dłonią sługi dotykany i żądze świata leczący, wielka jest tajemnica objawienia Twego, Przyjacielu człowieka, Panie, chwała Tobie!

Prawdziwa Światłość objawiła się wszystkim i wszystkim daje oświecenie. Chrzczony jest Chrystus jak my, chociaż przewyższa On wszelką czystość, Święty wstępuje do wody i jest oczyszczeniem dla dusz, na ziemi objawiony przewyższa niebios rozumienie. Kąpiel jest zbawieniem, wodą zaś Duch i ze względu na zanurzenie bywa nasze wejście do Boga. Cudowne są dzieła Twoje, Panie, chwała Tobie!

Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi.

Wodami jordańskimi odziałeś się, Zbawco, przyodziewający się w Światłość jak w szatę, i pochyliłeś głowę przed Poprzednikiem, który niebo wymierzyłeś piędzią, aby nawrócić świat ze zbłądzenia i zbawić jako Przyjaciel człowieka.

I teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Dzisiaj Chrystus przyszedł nad Jordan, aby zostać ochrzczonym, dzisiaj Jan dotyka głowy Władcy. Moce niebieskie przeraziły się, przesławną widząc tajemnicę, morze ujrzało i uciekło, Jordan zobaczył i cofnął wody swoje. My zaś, oświeceni, wołamy: Chwała objawionemu Bogu i na ziemi poznanemu, który oświecił świat!

Św. Bazyli Wielki o Duchu Świętym

Gdy zaś chodzi o uzyskanie przez duszę zażyłości z Duchem, to nie polega ona na przybliżeniu – jakżeż bowiem mogłoby się zbliżyć to, co jest cielesne do tego, co bezcielesne? – lecz na oddaleniu doznań, które z powodu przywiązania do ciała atakują duszę i pozbawiają ją zażyłości z Bogiem. Tedy więc oczyściwszy się z brzydoty, którą wycisnęło zło, wróciwszy do naturalnego piękna, tak jak obraz królewski, któremu przez oczyszczenie przywraca się dawną postać – tak jedynie można zbliżyć się do Parakleta. On zaś, jak słońce ściągnąwszy na siebie czyste spojrzenie, pokaże tobie w Sobie samym obraz Niewidzialnego. W szczęśliwym zaś oglądaniu obrazu jest niewysłowione dla oka piękno Archetypu. Dzięki Niemu serca wznoszą się ku górze, słabi [dają się] prowadzić za rękę, a ci, którzy posuwają się naprzód, doskonalą się. On to, świecąc tym, którzy oczyścili się z każdej plamy, sprawia, że stają się duchowymi istotami dzięki wspólnocie z Nim samym. I podobnie jak ciała jasne i przejrzyste, kiedy pada na nie promień, stają się lśniące i błyszczą innym choć własnym blaskiem, tak samo dusze niosące Ducha, oświecone przez Ducha, one właśnie stają się duchowe i łaskę przekazują innym. Stąd pochodzi przewidywanie tego, co będzie w przyszłości, rozumienie tajemnic, pojmowanie rzeczy ukrytych, rozdział darów łaski, niebiańskie obywatelstwo, korowód taneczny z aniołami, radość nieskończona, trwanie w Bogu, podobieństwo do Boga, kraniec wszystkich pragnień, aby stać się Bożym.
Bazyli Wielki, O Duchu Świętym, rozdział IX, 23 (Św. Bazyli Wielki, O Duchu Świętym, tłum. A. Brzóstkowska, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1999, str. 115-116.)
  To jest cytat z pierwszego chrześcijańskiego traktatu poświęconego Duchowi Świętemu, a konkretnie obronie Jego boskości, tymczasem widzimy doskonale, że teologii chrześcijańskiej nie da się sprowadzić do abstrakcji. Pośród argumentacji Bazylego koniecznie musiał znaleźć się taki fragment, który mówi o praktycznym działaniu Ducha Świętego, o relacji człowieka do Niego i o tym, co z tego wynika. Otrzymujemy tym samym pokaz klasycznego rozumienia zbawienia i uświęcenia człowieka. Po pierwsze – zadaniem człowieka jest „zażyłość z Duchem”, czyli więź, relacja z Bogiem. Drogą do tego jest asceza, czyli oddalenie doznań, które narażają duszę na atak bazujący na przywiązaniu człowieka do ciała, swojego fizycznego dobrostanu, zabiegania o fizyczne przetrwanie, o zachowanie swojego ciała. Człowiek jest zabrudzonym obrazem królewskim, tj. obrazem Króla – jeśli człowiek podejmuje trud odczyszczenia tego obrazu, usunięcia brzydoty i piętna zła, Duch ukazuje mu Archetyp, pierwowzór. Im lepiej człowiek widzi pierwowzór, tym bardziej jego serce rwie się ku górze, choć może jest słaby, daje się prowadzić dalej, a jeśli ktoś czyni postępy, Duch go wydoskonala. Ale jak to się dzieje? Otóż człowiek jakby nabywa Ducha, staje się duchowy tak, jak przejrzysty przedmiot jest rozświetlony promieniem słońca. Człowiek nosi w sobie światło i udziela go innym, co przywodzi na myśl słowa Jezusa o Janie Chrzcicielu:
Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. (J 5:33-35)
  To wewnętrzne rozświetlenie według Bazylego jest źródłem wszelkich cudownych duchowych darów, które zmierzają do jednego – do przebóstwienia. Powyższy przekład tłumaczy ostrożnie „aby stać się Bożym”, ale przypis podaje oryginał: theon genesthai, czyli „stać się bogiem”. Nie chodzi tu jednak o jakieś rozpłynięcie się w bóstwie albo stanie się Bogiem według natury, Bogiem jedynym. Jest to to, co zostało tysiąc lat później omówione przy okazji kontrowersji palamizmu, a w co św. Bazyli wierzy najwyraźniej. Chodzi o napełnienie Duchem Świętym, rozświetlenie niestworzoną łaską, przebóstwienie człowieka tak, że cały świeci Bogiem. To stała wizja chrześcijańskiego Wschodu. W XIX wieku w ślad za Bazylim i innymi Ojcami św. Serafin z Sarowa powie, że celem życia chrześcijańskiego jest nabywanie Świętego Ducha Bożego. Dlatego Duch musi być Bogiem – On wiedzie człowieka ku przebóstwieniu.
–Kamil M.

ὁ λόγος σὰρξ ἐγένετο

  Świadectwa te wystarczają wiernym, którzy szukają prawdy, niewierni zaś w nic nie wierzą. Ducha Święty bowiem złożył takie oto świadectwa przemawiają ustami apostołów: Panie, któż uwierzy w to, cośmy słyszeli? Nie bądźmy więc niewierni, aby słowa te nie wypełniły się kiedyś w odniesieniu do nas. Wierzymy, bracia, zgodnie z tradycją apostolską, że Bóg – Słowo zstąpił z nieba na świętą Dziewicę Maryję, aby przyjąć z niej ciało i wziąć ludzką duszę, dusze rozumną, a stawszy się człowiekiem we wszystkim, z wyjątkiem grzechu, wybawić Adama, który upadł i udzielić nieśmiertelności tym ludziom, którzy uwierzyli w jego imię. We wszystkim więc ukazana nam została prawdziwa nauka, że jest jeden Ojciec, przy którym stoi Słowo i za jego pośrednictwem Ojciec wszystko stworzył; że w późniejszych czasach, jak to stwierdziliśmy wyżej, Ojciec je posłał dla zbawienia ludzi. Prawo i prorocy zapowiedzieli, że ono przyjdzie na świat. Tak więc, jak zostało zapowiedziane, objawiło się ono teraz z Dziewicy i Ducha Świętego i stało się nowym człowiekiem; ma w sobie cechy niebieskie, jako Słowo i cechy ludzkie, jako człowiek, który przybrał ciało z Adama za pośrednictwem Dziewicy. Tak przyszło na świat, objawiło się jako Bóg wcielony, narodziło się jako doskonały człowiek. Nie w złudzeniu bowiem albo w jakiejś przenośni, lecz naprawdę stało się człowiekiem.
  Bóg więc, który się objawił, nie wypiera się swych ludzkich cech, kiedy jest głodny, kiedy się trudzi i gdy zmęczony czuje pragnienie, gdy odczuwa strach i ucieka, gdy zasmucony modli się, gdy śpi na wezgłowiu łodzi – on, który z natury nie potrzebuje snu, jako Bóg; gdy chcę uniknąć kielicha męki, on, który po ten kielich właśnie przyszedł na świat; gdy zaniepokojony poci się i zostaje umocniony przez anioła – on, który umacnia tych, co w niego wierzą i własnym przykładem pouczył, jak gardzić śmiercią; gdy zostaje zdradzony przez Judasza – on, który wiedział, kim jest Judasz; gdy doznaje wzgardy od Kajfasza – on, który jeszcze niedawno odbierał od niego cześć jako Bóg, kiedy Kajfasz spełniał swe funkcje kapłańskie; gdy doznaje lekceważenia ze strony Heroda – on, który będzie sądził całą ziemię; gdy zostaje ubiczowany przez Piłata – on, który przyjął nasze słabości; gdy został wyszydzony przez żołnierzy – on, przy którym stoją tysiące i dziesiątki tysięcy zastępów aniołów i archaniołów; gdy przez Żydów zostaje rozpięty na krzyżu – on, który rozpiął sklepienie niebieskie; gdy woła do Ojca powierzając mu swego ducha – on, który jest nierozdzielny od Ojca; gdy skłania głowę i oddaje ducha – on, który powiedział: „Mam moc oddać życie i mam moc znów je odzyskać,” oraz stwierdził, że nad nim, jako nad Życiem, śmierć nie miała władzy: Ja sam od siebie je oddaję. Włócznią został otwarty bok tego, który wszystkim udzielił życia; w płótno zawinięto i do grobu złożono tego, który wskrzesza umarłych; trzeciego dnia zostaje wskrzeszony przez Ojca ten, który sam jest zmartwychwstaniem i życiem. Wszystkiego tego dokonał dla nas ten, który ze względu na nas stał się do nas podobny; On bowiem dźwigał nasze słabości i nosił nasze boleści i za nas cierpiał, jak stwierdza prorok Izajasz. Aniołowie głosili jego chwałę, ujrzeli go pasterze, wyczekiwał Symeon, świadectwo o nim złożyła Anna, szukali go magowie, wskazała go gwiazda, przebywał w domu Ojca, Jan wskazał go palcem, a sam Ojciec dał o nim świadectwo, tak mówiąc z nieba: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. On odniósł zwycięstwo nad diabłem. On jest Jezusem Chrystusem, który zaproszony na wesele do Kany Galilejskiej zamienił wodę w wino; który rozkazywał morzu miotanemu potęgą wiatrów; który chodził po morzu jak po suchej ziemi; który przywrócił wzrok niewidomemu od urodzenia; który czwartego dnia wskrzesił Łazarza; który dokonał różnych cudów; który odpuścił grzechy; który dał moc apostołom; który uderzony włócznią wytoczył ze swego boku krew i wodę. Z jego powodu słońce się zaćmiło, dzień stracił blask, rozerwały się skały, rozdarła się zasłona [świątyni], poruszyły się fundamenty ziemi, otwarły się groby i zmartwychwstali umarli. Książęta doznali wstydu, gdy ujrzeli, że ten, który cały świat przyozdobił, zamknął oczy i wyzionął ducha na krzyżu. Gdy stworzenie to ujrzało, doznało zamętu, a nie mogąc pojąć jego chwały, okryło się ciemnością. On tchnął i udzielił uczniom Ducha, on wchodził przez zamknięte drzwi. On na oczach apostołów został przez chmurę zabrany do nieba, siedzi po prawicy Ojca i przyjdzie jako Sędzia żywych i umarłych. On jest Bogiem, a dla nas stał się człowiekiem, jemu wszystko poddał Ojciec. Jemu chwała i władza wraz z Ojcem i Duchem Świętym w świętym Kościele, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Hipolit, Przeciw Noetosowi 17-18
  Boże, Ty rozweselasz nas poprzez coroczne obchody święta narodzin Twego jedynego Syna, Jezusa Chrystusa: Spraw byśmy my, którzy przyjmujemy Go jako naszego Odkupiciela, mogli z pewną ufnością oglądać Go, gdy przyjdzie jako nasz Sędzia; który żyje i króluje z Tobą i z Duchem Świętym, jeden Bóg, teraz i zawsze. Amen.
–Kamil M.