Boże synostwo przez Boże macierzyństwo

J 19,26-27

Ἰησοῦς οὖν ἰδὼν τὴν μητέρα καὶ τὸν μαθητὴν παρεστῶτα ὃν ἠγάπα λέγει τῇ μητρί· Γύναι, ἴδε ὁ υἱός σου· εἶτα λέγει τῷ μαθητῇ· Ἴδε ἡ μήτηρ σου. καὶ ἀπ’ ἐκείνης τῆς ὥρας ἔλαβεν ὁ μαθητὴς αὐτὴν εἰς τὰ ἴδια.
Jezus zatem widząc matkę i stojącego obok ucznia, którego miłował, mówi matce: Niewiasto, oto syn twój. A potem rzecze uczniowi: Oto matka twoja. I od tej godziny wziął ją uczeń do siebie.

Powyższy fragment jest wskazywany jako źródło prawdy o matczynej roli Maryi wobec chrześcijan. Oto zostaje ona dana przez Chrystusa umiłowanemu uczniowi za matkę, zaś umiłowany uczeń nazwany zostaje jej synem. Już Orygenes zauważa, że nazwanie św. Jana synem Maryi jest zidentyfikowaniem Apostoła z Jezusem, ponieważ Maryja ma jednego Syna. Przez identyfikację zaś z Jezusem, św. Jan staje się dzieckiem Bożym w Chrystusie. Ewangelia podaje, że od tej godziny uczeń wziął Maryję do siebie (elaben auten eis ta idia). Istnieje interesujący językowy paralelizm tego fragmentu z Prologiem Ewangelii.

J 1,11-12b

εἰς τὰ ἴδια ἦλθεν, καὶ οἱ ἴδιοι αὐτὸν οὐ παρέλαβον. ὅσοι δὲ ἔλαβον αὐτόν, ἔδωκεν αὐτοῖς ἐξουσίαν τέκνα θεοῦ γενέσθαι
Do swoich przyszedł i swoi go nie przyjęli, ale wszystkim, którzy go przyjęli, dał moc stania się dziećmi Bożymi.

Słowo przychodzi do swoich, do siebie (eis ta idia), a ci, którzy Go faktycznie do siebie przyjmują (elabon auton), stają się dziećmi Bożymi. Św. Jan, który przyjął Słowo i wytrwał z Nim do krzyża, jest zidentyfikowany z Jezusem, z Synem Bożym i Synem Maryi, i bierze ją do siebie (elaben auten eis ta idia). Potwierdza się tutaj głęboka intuicja wielu świętych, Ojców i Doktorów, że Boże macierzyństwo Maryi i jej matczyna rola wobec wierzących jest nierozerwalnie związana z usynowieniem tych wierzących w Chrystusie. Jest to ta sama logika, którą obserwujemy u św. Pawła w Liście do Galatów:

Gal 4:4-5

ὅτε δὲ ἦλθεν τὸ πλήρωμα τοῦ χρόνου, ἐξαπέστειλεν ὁ θεὸς τὸν υἱὸν αὐτοῦ, γενόμενον ἐκ γυναικός, γενόμενον ὑπὸ νόμον, ἵνα τοὺς ὑπὸ νόμον ἐξαγοράσῃ, ἵνα τὴν υἱοθεσίαν ἀπολάβωμεν.
Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby tych, którzy są pod Prawem, wykupić, abyśmy otrzymali usynowienie.

Syn staje się człowiekiem przez narodzenie z niewiasty, aby narodzeni z niewiast stali się synami Bożymi. Ludzka natura zostaje usynowiona przez Boga w poczęciu i narodzeniu Syna Bożego z Dziewicy. Przytoczona wyżej scena pod krzyżem podkreśla, że rola Maryi nie kończy się na zrodzeniu Syna Bożego, ale że ma istotne przełożenie na to właśnie Boże usynowienie ludzi. Przyjąć Słowo wcielone, to przyjąć Maryję za matkę – oba akty są równoległe i jednoczesne, ponieważ usynowienie dokonuje się we Wcieleniu, usynowienie Boże dostępne jest poprzez włączenie w relację Syna Bożego z ludzkością, w której pośredniczy Maryja. Być w Chrystusie (ulubiona fraza św. Pawła), to być synem Bożym, ale z konieczności to również być synem Maryi.

Dodaj komentarz