Ignacy z Antiochii: Życie w śmierci

stignatiusofantiochDzisiaj w starym stylu obchodzimy wspomnienie św. Ignacego zwanego Teoforem (Bogonośnym), biskupa Antiochii, ucznia Apostołów umęczonego w Rzymie ok. 110 r. Jego listy, które zostały przechowane, stanowią niezwykłą lekturę, są szczególnym świadectwem pokory Ignacego i wielkiej miłości do Boga, która pchała go do męczeństwa. Oto kilka cytatów z Listu do Rzymian:

Piszę do wszystkich Kościołów i wszystkim powtarzam, że ja umieram za Boga z własnej woli — jeśli tylko wy mi nie przeszkodzicie. Zaklinam was, nie bądźcie mi życzliwi nie w porę. Pozwólcie mi stać się żerem dzikich zwierząt, przez które mogę posiąść Boga. Pszenicą jestem Bożą, a zmielony zwierzęcymi zębami, okażę się czystym chlebem Chrystusa. Raczej zachęcajcie zwierzęta, aby stały się dla mnie grobem i nie pozostawiły nic z ciała mego, bo nie chciałbym po śmierci przyczynić komuś kłopotu. Wtedy będę naprawdę uczniem Jezusa Chrystusa, kiedy nawet ciała mego świat widzieć nie będzie. Błagajcie za mnie Chrystusa, abym z pomocą zwierząt stał się ofiarą dla Boga. Nie wydaję wam rozkazów jak Piotr i Paweł. Oni — Apostołowie, ja — skazaniec. oni — wolni, ja — do dziś dnia niewolnik. Kiedy jednak będę cierpiał, wtedy stanę się wyzwoleńcem Jezusa Chrystusa i powstanę w Nim wolny. Teraz będąc więźniem uczę się niczego nie pożądać.
(…)
Na nic mi rozkosze tego świata i królestwa doczesne. Wolę umrzeć, [by połączyć się] z Chrystusem niż królować aż po krańce ziemi. Tego szukam, który za nas umarł, Tego pragnę, który dla nas zmartwychwstał. Moje narodziny się zbliżają. Wybaczcie mi, bracia: nie przeszkadzajcie mi żyć, nie chciejcie, abym umarł; tego, kto pragnie należeć do Boga, nie wydawajcie światu, ani nie zwódźcie go materią. Dopuśćcie, bym otrzymał czyste światło. Kiedy tam dojdę, stanę się człowiekiem. Pozwólcie mi naśladować mękę mojego Boga. Jeśli ktoś ma Go w sobie, pojmie, czego pragnę, i okaże mi współczucie, wiedząc co mnie przynagla.

Książę tego świata chce mnie porwać i zburzyć moje nastawienie wobec Boga. Niechaj więc nikt spośród was tu obecnych mu nie pomaga. Bądźcie raczej ze mną, to jest z Bogiem. Nie pożądajcie świata, mówiąc jednocześnie o Jezusie Chrystusie. Niech zawiść wśród was nie mieszka. A gdybym nawet ja sam, będąc już u was, zaczął was prosić, nie słuchajcie mnie. Temu raczej bądźcie posłuszni, co wam [dziś] piszę. Piszę bowiem do was żywy, pragnący umrzeć. Moje pragnienia [ziemskie] zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie ognia miłości do rzeczy materialnych, jest tylko mówiąca we mnie woda żywa, która z wnętrza mego woła: „Pójdź do Ojca”. Nie znajduję przyjemności w pokarmie zniszczalnym ani w rozkoszach tego życia. Chcę chleba Bożego, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa, z rodu Dawida. A jako napoju chcę Krwi Jego, która jest miłością niezniszczalną.
Ignacy z Antiochii, List do Rzymian, tłum. A. Świderkówna.

Św. Ignacy odnajduje prawdziwe człowieczeństwo przez naśladowanie męki Boga, życie w śmierci, stanie się uczniem przez postradanie ciała, wyzwolenie przez skazanie dla Chrystusa. To poziom poświęcenia, który przekracza wyobraźnię. Pozostaje tylko modlić się: Bogonośny Ignacy, módl się za nami!