Grzegorz Teolog: ikonę zbawić i ciało unieśmiertelnić

Grigorios-theologos_0304

Był to sam Boga Słowo, przedwieczny, niewidzialny, nieobjęty, bezcielesny, z Początku Początek, ze Światłości Światłość, krynica życia i nieśmiertelności, wzór archetypu piękna, nienaruszalna pieczęć, niezmienna ikona, Ojca Określenie i Słowo. Do swej własnej ikony podchodzi i ciało niesie ze względu na ciało, a z duszą rozumną dla mojej duszy się miesza, za sprawą podobnego podobne oczyszczając. I we wszystkim staje się, za wyjątkiem grzechu, człowiekiem. Począł się z Dziewicy duszą i ciałem wcześniej oczyszczonej przez Ducha (trzeba było bowiem, by i zrodzenie zostało uczczone, i dziewictwo otrzymało jeszcze większą cześć). Przybywa zaś jako Bóg z tym, co przyjął, jako jeden z dwóch przeciwności, ciała i Ducha – jednej przebóstwiającej, drugiej zaś przebóstwianej. O, nowe połączenie! O, paradoksalne zmieszanie! Ten, który istnieje – staje się, Niestworzony stwarza się, a Nieobjęty daje się zawrzeć, za pośrednictwem duszy rozumnej pośredniczącej między bóstwem a biernością ciała. I Ten, który wzbogaca, ubożeje – ubożeje bowiem przez moje ciało, abym ja mógł wzbogacić się Jego boskością. I Pełen ogołaca się – ogołaca się zaś z własnej chwały na krótko, abym ja mógł mieć udział w Jego napełnieniu. Jakież bogactwo dobroci! Co to za tajemnica mnie dotycząca! Miałem udział w ikonie i nie ustrzegłem go – On uczestniczy w moim ciele, aby i ikonę zbawić, i ciało unieśmiertelnić. W drugiej wspólnocie ma udział, o wiele bardziej paradoksalnej, niż pierwsza. O ile wtedy miał udział w tym, co lepsze, teraz uczestniczy w tym, co gorsze. To obecne jest bardziej boskie, niż za pierwszym razem, dla tych, którzy mają rozum, bardziej jest wywyższone.
Grzegorz z Nazjanzu, Mowa o Teofanii [38] 13, tłum. własne

Dodaj komentarz