Moc i przyjście Pana – Przemienienie Pańskie

  W minioną niedzielę prawosławie obchodziło Święto Przemienienia Pańskiego. Interesujące jest, że wydarzenie to znajduje się we wszystkich Ewangeliach synoptycznych, nie posiada jednak ewangelicznego komentarza – wizja przemienionego Chrystusa mówi sama za siebie, a przynajmniej ma mówić. W czytaniach liturgicznych obok relacji Mateusza (17:1-9), znajduje się fragment Drugiego Listu św. Piotra 1:10-19, który mówi m.in.:
Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości. Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.
2P 1:16-19

  Przemienienie według św. Piotra jest świadectwem mocy i faktycznego przyjścia Jezusa Chrystusa, Syna Ojca pomimo faktu, iż został On ukrzyżowany (w Ewangelii Chrystus zabrania mówić o Przemienieniu aż do swego zmartwychwstania), a sprawy wokół nie wyglądają dla chrześcijan najlepiej. Wizja Przemienionego Jezusa jest obietnicą, zapewnieniem – choć przypomina teofanię Chrztu Pańskiego, to nie jest wydarzeniem publicznym, ale objawieniem dla wąskiego grona, objawieniem jednak nieporównanie większej chwały, którego wierni mają się trzymać jak pochodni w czarną godzinę, czuwając i wyczekując świtu. Przemienienie Chrystusa jest zatem pewnym zaczątkiem, objawieniem przyszłej chwały, która ma zalać cały świat – podobnie Nowy Testament mówi o Jego zmartwychwstaniu, które jest pierwocinami wielkiego zmartwychwstania, tutaj jednak akcent jest położony gdzie indziej, bowiem przemienia się Chrystus, który jeszcze nie dostąpił zmartwychwstania. Od początku Kościół widział w tym fakcie obwieszczenie nie tylko przyjścia Syna Bożego, ale nowej możliwości, którą ono daje stworzeniu. W II wieku Ireneusz z Lyonu tak pisał o przyjściu Chrystusa:
Otrzymawszy przez [Jezusa Chrystusa] zbawienie, dziękujemy nieustannie Bogu, który nas zbawia przez swą wielką i niedościgłą mądrość i ogłasza nam z nieba zbawienie, to jest jawne przybycie Pana naszego, a więc inaczej mówiąc, jego przebywanie jako człowieka. Zbawienia tego nie byliśmy w stanie sami z siebie zdobyć, ale co niemożliwe u ludzi, możliwe jest u Boga. (…) On to otrzymał od Ojca władzę dla naszego życia i gdy otrzymał to życie, sprowadził je dla nas, którzy długo byliśmy z dala od niego, gdy objawił się na ziemi i przebywał z ludźmi, zmieszał i utrwalił Ducha Boga Ojca ze stworzeniem Bożym, aby człowiek stał się według obrazu i podobieństwa Bożego. (…) To właśnie, najdroższy, jest głoszenie prawdy, to jest znamię naszego zbawienia, to jest droga życia, którą głosili kiedyś prorocy, Chrystus zaś potwierdził, a apostołowie przekazali dalej. Kościół zaś podaje to na całym świecie swoim dzieciom. Tej drogi należy strzec ze wszelką troską, podobając się Bogu w dobrych uczynkach i zdrowej nauce. (…) Inni znów gardzą przyjściem Syna Bożego i planem zbawczym jego wcielenia. A przecież przekazali to apostołowie, przedtem prorocy zapowiadali, że nastąpi udoskonalenie człowieczeństwa.
Ireneusz z Lyonu, Wykład nauki apostolskiej, 97-99, Wydawnictwo WAM, Kraków 1997, str. 96-98.
  Ogłoszenie z nieba zbawienia może odwoływać się zarówno do Chrztu, jak i Przemienienia, jednak mowa o „jawnym przybyciu” przywołuje na myśl słowa Piotra z jego listu. Chrystus wcielając się przemienia człowieczeństwo, udoskonala je, odnawia obraz i podobieństwo Boże w człowieku przez Ducha Świętego i to właśnie jest ukazane w Przemienieniu – ludzka natura Chrystusa doznaje przemiany i uwielbienia na „świętej górze”. To jest obietnica dla wszystkich wiernych, obietnica łaski Bożej dogłębnie zmieszanej ze stworzeniem tak, że fizyczna twarz Jezusa lśni jak słońce (por. Wj 34:27-35 i 2Kor 3:6-18), a jego materialne szaty stają się białe jak światło. We wczorajszym kazaniu na Górze Grabarce Patriarcha Cyryl tak o tym mówił:

Na górze Tabor Bóg w sposób widzialny objawił nam swoją łaskę i swoją energię [siłę]. O tym właśnie mówi nam św. Jan Teolog [Ewangelista] na początku swej Ewangelii: „Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystus” (J 1, 17). I to, co wydarzyło się na górze Tabor, daje nam wyobrażenie o tym, czym jest energia Boża i co to jest łaska Boża. To siła Boża przemienia ludzkie ciało Jezusa, które zaczyna jaśnieć światłem, które Apostoł porównuje z blaskiem śniegu na szczycie góry. Jest to moc energii, która spływa na świat z przesławnego ciała Zbawiciela – na ten widok apostołowie padają na ziemię, porażeni wielkością tego, co zobaczyli. Jest to rzeczywiście objawienie łaski Bożej w historii ludzkiej. Łaska Boża zajaśniała nie tylko na obliczu Jezusa Chrystusa. 

Stare ikony w znamienny sposób przekazują nam boską tajemnicę Taboru: widzimy na nich przesławne ciało Zbawiciela, z którego wychodzą promienie, przenikające otaczający świat i cały Wszechświat, góry, drzewa i cały kosmos. Jest to wielki symbol i znak tego, czym jest łaska Boża i czego ona dokonuje w kosmosie i życiu człowieka. A Słowo Boże uczy nas, że to właśnie mocą łaski dokonuje się zbawienie człowieka.

Dzięki łasce wszyscy zostaliście zbawieni przez wiarę, łaską nie płynącą z waszych uczynków, abyście nie myśleli, że to dzięki wam się dokonuje dzieło zbawienie, ale – jak uczy nas apostoł Paweł – dzięki łasce Bożej przez wiarę. Łaska Boża w odpowiedzi na wiarę człowieka zbawia go i przemienia otaczający świat. Z ludzkiego Ciała Zbawiciela promienie łaski Bożej rozchodzą się na cały kosmos.

Źródło: www.cerkiew.pl
  To jest przesłanie Przemienienia – przemiana i uzdrowienie (gr. sōtēria, czyli inaczej zbawienie) całego człowieka oraz całego kosmosu, stworzenia. Tego zadatkiem jest Światło Taboru, obietnicą chwały, która ma się objawić.

–Kamil M.

Dodaj komentarz