Powstań Panie, Ty i Arka Twojej świętości – Zaśnięcie Bogarodzicy (1)

  Według kalendarza liturgicznego Kościoła prawosławnego w Polsce święto Zaśnięcia Bogurodzicy (15 sierpnia) przypada w kalendarzu gregoriańskim 28 sierpnia. Wczoraj rozpoczął się post przygotowujący do tego święta, który trwa dwa tygodnie i w związku z tym chciałbym przybliżyć w kilku wpisach ciekawe obrazy lub myśli, które zawierają teksty nabożeństw i Liturgii przeznaczone na to święto. Rzucają one niezwykłe światło na rolę Bogurodzicy Marii w historii zbawienia. Będzie to zapewne subiektywny wybór fragmentów, które mnie szczególnie uderzyły, więc zainteresowanych odsyłam do całego tekstu, z którego będę czerpał (liturgia.cerkiew.pl) wspierając się greckim pierwowzorem (analogion.gr).
  Marię szczególnie upamiętniają cztery spośród dwunastu wielkich prawosławnych świąt i to święta maryjne otwierają i zamykają rok liturgiczny, tworzą kontekst, ramy dla tajemnicy Chrystusa rozważanej w jego trakcie. Rok liturgiczny zaczyna się 1 września* i pierwszym wielkim świętem jest Narodzenie Bogurodzicy (8 września), a ostatnim Zaśnięcie, o którym tutaj mówimy. Może zastanawiać, czemu to życie Marii otwiera i zamyka wieczne świętowanie tajemnicy Chrystusa, jednak po krótkim zastanowieniu staje się to jasne. Życie Marii może zamykać klamrą rok liturgiczny, ponieważ jest to życie od swego początku do samego końca zdefiniowane przez Chrystusa. Chyba najczęściej używanym przez prawosławie tytułem Marii jest Bogarodzica – Maria nie istnieje sama w sobie, jej osobę na zawsze określa jej udział w najdonioślejszym cudzie w dziejach, we Wcieleniu. Maria w swej egzystencji uosabia stworzenie, ludzkość w doskonałej relacji do swego Stwórcy, dlatego jest ikoną Ludu Bożego, Izraela, Kościoła, ikoną zbawienia, odkupienia, przemienienia i odnowy stworzenia oraz ludzkości przez Chrystusa i Ducha Świętego. Jest dowodem Bożego miłosierdzia i zwycięstwa Chrystusa nad grzechem i śmiercią, ponieważ to miłosierdzie i zwycięstwo w niej zrealizowały się w pełni, dając dowód mocy Bożej i obraz tego, do czego powołana teraz jest każda osoba ludzka. Każdy teraz może stać się – i jest wezwany do tego – theophoros, nosicielem Boga, osobą przemienioną i odnowioną przez Chrystusa w Duchu Świętym jak Maria.
  Przejdźmy do tekstów liturgicznych, zaczynając od Wielkich Nieszporów.
O, przesławny cud! Źródło Życia spoczęło w grobie i grób staje się drabiną do nieba. Wesel się, Getsemani, święty domu Bogurodzicy! Zaśpiewajmy, wierni, razem z Gabrielem, wodzem zastępów: Łaski Pełna, raduj się, Pan z Tobą, przez Ciebie dający światu wielkie miłosierdzie. 
Przedziwne są Twoje tajemnice, Bogurodzico, zjawiłaś się jako tron Najwyższego, a dzisiaj odchodzisz z ziemi do nieba. Chwała Twoja jaśnieje Bożymi cudami. Dziewice, wznieście się wraz z Matką Króla na wysokości! Łaski Pełna, raduj się, Pan z Tobą, przez Ciebie dający światu wielkie miłosierdzie.  
Sławią Twoje Zaśnięcie Władze i Trony, Księstwa i Panowania, Moce i Cherubini, i straszni Serafini, radują się zrodzeni z ziemi, upiększeni Boską Twoją chwałą. Przypadają królowie z Archaniołami i Aniołami śpiewając: Łaski Pełna, raduj się, Pan z Tobą, przez Ciebie dający światu wielkie miłosierdzie.
  Już na początku otrzymujemy splot tematów i aluzji do Pisma. Maria jest nazwana Źródłem Życia, ponieważ z niej wyszedł Ten, który jest Życiem – Chrystus. Jej grób, po tym jak jej Syn zmartwychwstał, nie może być niczym innym, jak – paradoksalnie – drabiną do nieba. Nie ma już strachu śmierci, ale jest radość życia. Getsemani to miejsce, w którym Maria miała zostać pochowana. Pierwszy tekst przedstawia obraz zgromadzenia rzeszy wiernych wokół Bogarodzicy – u kresu jej życia towarzyszy jej już nie tylko Gabriel, anielski świadek początku Wcielenia, ale obfity owoc przyjścia Syna Bożego, wierni, którzy świadomi już wszystkich cudownych wydarzeń, które miały miejsce, mogą wołać teraz razem z Gabrielem: Kecharitomene, chaire, meta sou ho Kyrios! Czyli „Łaski pełna (lub: obdarzona łaską), raduj się (lub jak tłumaczy się na Zachodzie: bądź pozdrowiona, ave!), Pan z Tobą.” Znowu widzimy, jak całe życie Marii jest określone przez Chrystusa, który jest tym danym światu „wielkim miłosierdziem”.
  Życie Marii, jak i cała Ewangelia, jest Bożą tajemnicą, dziwnym i niespodziewanym postępowaniem Boga wobec ludzi, ukrytym działaniem, które w odpowiednim czasie staje się jawne dla wszystkich, objawia się chwalebnie. To Maria, uboga kobieta z prowincji, ludzka istota, a nie wielka Świątynia w stolicy, okazała się być tronem Najwyższego Boga, w niej spoczął Chrystus jako płód i na jej kolanach wychował się Stworzyciel wszystkiego. Nie koniec to dziwnych tajemnic – teraz Maria jest zabierana do nieba, jak sprawiedliwi Henoch i Eliasz, idzie do swego Syna, ponieważ On objął królowanie. Obraz zaczerpnięty z Psalmu 45 (44) ukazuje orszak dziewic, który ją prowadzi na wysokości – dziewice, które pojawiają się w psalmie, tutaj zapewne okazują się być tymi, które wzorem Marii i samego Chrystusa wybierają życie w stanie bezżennym.
  Wreszcie istoty bezcielesne sławią Marię, o której Kościół powiada, że jest „czcigodniejsza od cherubinów i bez porównania chwalebniejsza od serafinów”, ponieważ „zrodziła Boga-Słowo (Logos)”. W ten sposób w w niej, jako w pierwszym stworzeniu spełnia się to, że człowiek został „na krótko uczyniony niewiele mniejszym od aniołów” – w ślad za Chrystusem Maria dostępuje wywyższenia jako pierwsza z ludzi.
  Potem, po kilku modlitwach, przepisane są czytania ze Starego Testamentu, pierwsze z Księgi Rodzaju 28:10-17:
Kiedy Jakub wyszedł z Beer-Szeby i wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdyż słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym miejscu. We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił: „Ja jestem Bóg Abrahama, ojca Twego, i Bóg Izaaka, nie lękaj się. Ziemię, na której śpisz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twoje będzie liczne jak piasek ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe, i wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie, i przez potomków twoich. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz, a potem sprowadzę cię do tego kraju, bowiem nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję”. A gdy Jakub zbudził się ze snu, powiedział: „Prawdziwie Pan jest obecny na tym miejscu, o czym nie wiedziałem”. Uląkł się i rzekł: „Jakże dziwne jest to miejsce! Zaiste jest to dom Boży i brama do nieba!”
  Maria jest nazywana drabiną do nieba i bramą niebios, ponieważ przez nią Syn Boży zstąpił z nieba i stał się człowiekiem. Ona jest córką Abrahama, Izaaka i Jakuba, przez którą Pan przyszedł, by pobłogosławić Izraela i wszystkie narody. Wydarzenia z życia Marii są jeszcze dziwniejsze i tajemnicze, niż doświadczenie Jakuba – za jej sprawą Pan przybył do ludzi, stał się obecny przez to, że ona stała się domem Bożym godnym czci ze względu na dziwne dzieła Pańskie.
  Następne czytanie pochodzi z Proroka Ezechiela 43:27-44:4:
Tak mówi Pan: Dnia ósmego i później mają kapłani składać na ołtarzu wasze ofiary całopalne oraz wasze ofiary pojednania, i będę dla was łaskawy, mówi Pan. Następnie zaprowadził mnie do świętej zewnętrznej bramy przybytku, która skierowana jest na wschód, była jednakże zamknięta. I rzekł do mnie Pan: „Ta brama ma być zamknięta, nie powinno się jej otwierać i nikt nie powinien przez nią wchodzić, albowiem Pan, Bóg Izraela przejdzie przez nią. Dlatego powinna ona być zamknięta. Jedynie władca może w niej zasiadać, aby spożywać w niej chleb przed Panem, wchodzić jednak powinien przez przedsionek przy bramie i tą samą drogą znowu wychodzić”. Następnie zaprowadził mnie w kierunku świętej bramy północnej ku przedniej stronie świątyni i spojrzałem, a oto chwała napełniła świątynię Pańską. 
  Prorok Ezechiel zapowiadał powrót Chwały Pańskiej na Syjon, co paradoksalnie spełniło się w przyjściu Jezusa Chrystusa w ciele. Dlatego w tym fragmencie Kościół dopatruje się ukrytej zapowiedzi o Marii, tej przez którą przeszedł Pan, Bóg Izraela – jak brama w proroctwie jest zamknięta, tak Maria na zawsze pozostaje Dziewicą poświęconą duszą i ciałem Bogu, któremu się ofiarowała jako służebnica Pańska.
  Wreszcie czytanie z Księgi Przysłów 9:1-11:
Mądrość zbudowała sobie dom i umocniła siedem kolumn. Zabiła swoje zwierzęta, namieszała w swym kielichu wina i przygotowała swój stół. Posłała służące swoje, by zwoływały z wyżynnych miejsc miasta na ucztę, mówiąc: „Prostaczek niech do mnie tu przyjdzie”. Do tego, komu brak mądrości, mówiła: „Chodźcie, spożywajcie mój chleb i pijcie wino, które zmieszałam dla was. Odrzućcie głupotę i będziecie żyć, chodźcie drogą rozwagi, a będziecie żyli. Kto uczy naśmiewcę, ściąga na siebie szyderstwo, kto strofuje nieprawego sam sobie szkodzi. Nie strofuj naśmiewcy, by cię nie znienawidził. Nie oskarżaj złych, aby nie znienawidzili ciebie, strofuj mądrego, a będzie cię kochał. Ucz mądrego, a stanie się mędrszy, oświeć sprawiedliwego, a zwiększy swą wiedzę. Początkiem mądrości jest bojaźń Pańska, a rada świętych jest poznaniem. Poznanie Zakonu jest bowiem dobrem, w ten sposób dni twe się pomnożą i będą ci dodane lata życia”. 
  Jest tu wiele stosownych odniesień do Marii. Ona jest domem, który Mądrość Boża, czyli Syn Boży, wzniosła sobie – to Bóg przygotował sobie sam tę, z której miał przyjąć ciało. Maria jako ta, która jest szczytem wiary Izraela pod Starym Przymierzem, poznała Zakon, była pobożna, czysta, sprawiedliwa, zachowywała w swym sercu słowa Pańskie, przyjęła pouczenie Bożej Mądrości, która przemawiała przez Mojżesza i Proroków. Była dobrą uczennicą Pańską, dlatego stała się Matką Pana, a jej dni się pomnożyły – nie dni życia śmiertelnego, które zawsze się kończą, ale życia niezniszczalnego. Maria od początku poznała nie tylko Prawo, ale Wcielonego Pana, Ewangelię, dlatego świętujemy jej śmierć, która jest jedynie przejściem do prawdziwego życia zmartwychwstałego obiecanego wiernym.
* Pamiętajmy, że między kalendarzem liturgicznym a gregoriańskim jest 13 dni różnicy, tzn. że 1 września odpowiada 14 września w kalendarzu liturgicznym, podobnie z innymi datami.

Dodaj komentarz