Chrześcijaństwo jako Izrael Boży

„Chrześcijaństwo pojawiło się na świecie nie jako duchowieństwo sprawujące rytuały bez doktryny dla korzyści każdego, kogo przyciągnie, jak kulty wschodnie (…), ani jako streszczenie intelektualnych twierdzeń przeznaczone do dyskusji, jak grecka filozofia, ale jako Izrael Boży, odnowiony w Jezusie. Nade wszystko jako życie („droga”), życie określone przez Boga w jego wszelkich aspektach: religijnym, moralnym i społecznym; życie, które może być naprawdę przeżywane wyłącznie w „Przymierzu” z Bogiem, a zatem w społeczności (society) ustanowionej za sprawą tego Przymierza przez samego Boga.”

G. Dix, The Jew and the Greek: A Study in the Primitive Church, Dacre Press, Westminster 1953, s. 28 (za: A. Schmemann, Introduction to Liturgical Theology, St Vladimir’s Seminary Press, Crestwood NY 2003, s. 60). Tłumaczenie własne.

Testament Lewiego (1)

  Apokryficzny Testament Lewiego (ze zbioru Testamentów Dwunastu Patriarchów) prawdopodobnie pochodzi z drugiej połowy II wieku p.n.e. i sam w sobie jest interesujący, niemniej to, co czyni go jeszcze ciekawszym to fakt, że dotarł do nas z chrześcijańskimi interpolacjami dokonanymi na początku II wieku n.e. Są one dość dobrze widoczne w tekście i im chciałbym się w tym wpisie przyjrzeć. Stanowią one bardzo wczesne świadectwo wiary i praktyki chrześcijan prawdopodobnie z kręgu judeochrześcijańskiego.
  Nie będę przytaczał całego tekstu, ale pominięte fragmenty streszczę. Testament jest zaadresowany do potomków Lewiego i zawiera podpis „Polecenia, jakie pozostawił swoim synom, dotyczące wszystkiego, co będą czynić i co im się przydarzy aż do dnia sądu.” (1:1) Lewi w tekście przywołuje biblijny incydent z Sychemem, który zgwałcił córkę Jakuba, a siostrę Lewiego, Dinę i mówi, jak rozmyślał o rozmnożeniu się nieprawości na ziemi, jak go to smuciło i skłaniało do błagania Pana o wybawienie. Zapada w sen, w którym otrzymuje wizję: „otwarły się niebiosa i anioł Boga powiedział do mnie: Lewi, wejdź!” (2:6) Wstępuje poprzez trzy niebiosa, a przy trzecim gdy dziwi się jego jasnością, anioł mówi mu, że są przed nim cztery jeszcze jaśniejsze, a gdy je przebędzie:
Staniesz w pobliżu Pana, będziesz Jego liturgiem [λειτουργὸς], Jego misteria [μυστήρια] ludziom opowiesz, będziesz zapowiadał Tego, który wybawi Izraela [περὶ τοῦ μέλλοντος λυτροῦσθαι τὸν Ἰσραὴλ]. Poprzez ciebie i Judę Pan objawi się [ὀφθήσεται] ludziom [ἐν ἀνθρώποις] dokonując w ten sposób zbawienia rodzaju ludzkiego. Ty zaś z działu Pana żyć będziesz. On sam będzie twą rolą, twoją winnicą, plonem, złotem i srebrem. (2:10-12)

  Anioł zapowiada kapłańską misję Lewiego ściśle związaną z apokaliptycznym wtajemniczeniem (tzn. zawierającym wędrówkę przez niebiosa i wgląd w rzeczy zakryte). Lewi w niebiosach stanie obok Pana i stanie się Jego kapłańskim sługą, czyli liturgiem – funkcję tę List do Hebrajczyków przypisuje Jezusowi: „takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa [λειτουργὸς] świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka.” (Hbr 8:1-2). Co ciekawe służba Lewiego nie ma tutaj związku z ofiarą, ale z wglądem w tajemnice Boże najprawdopodobniej oznaczające odwieczne Boże plany (por. Ef 1:9, Kol 1:26). Dzięki temu Lewi może zapowiadać (dosłownie „głosić” – κηρύξεις) Osobę, która wybawi, wyzwoli, odkupi Izraela (por. Łk 1:68, 2:38, Tyt 2:14, 1P 1:18, Hbr 9:12). W jaki sposób miałoby się to realizować? Możliwe, że chrześcijański interpolator wyraża tutaj swoje przekonanie o misji pokolenia Lewiego, czyli kapłanów, zktórej – jak zobaczymy potem w samym tekście – nie wywiązali się. Ciekawe, że fraza „Ten, który wybawi Izraela” jest cytatem z Ewangelii wg Łukasza 24:21 „A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela [ἡμεῖς δὲ ἠλπίζομεν ὅτι αὐτός ἐστιν ὁ μέλλων λυτροῦσθαι τὸν Ἰσραήλ]”, gdzie pada z ust zawiedzionych apostołów nieświadomych Zmartwychwstania. Interpolator tym samym jakby chciał zasugerować, że od początku było wiadomo, że taka Osoba ma nadejść, ale nie było jasne w jaki sposób dokona ona odkupienia. Jednocześnie mowa jest o tym, że Pan ukaże się pośród ludzi i dokona zbawienia, a ukaże się poprzez Lewiego i Judę. Co oryginalny autor, bo chyba nie interpolator, miał na myśli? Wiemy, że esseńczycy spodziewali się dwóch Mesjaszy – Mesjasza Aarona i Mesjasza Izraela, czyli Pomazańca-Kapłana i Pomazańca-Króla. Czy jednak tutaj mamy aluzję do tej wiary? Trudno powiedzieć. Możliwe, że chrześcijański interpolator rozumiał ten tekst jako odniesienie do pochodzenia Jana Chrzciciela i samego Jezusa, mógł też widzieć w tym podwójną godność Chrystusa jako Kapłana i Króla, choć to chyba bardziej wątpliwe. Jakkolwiek było, ukazanie się Pana ma przynieść nie tylko odkupienie Izraela, ale zbawienie całego rodzaju ludzkiego, mamy tutaj już charakterystyczną chrześcijańską uniwersalistyczną wizję.
  Dalej Lewi wznosi się ponad wszystkie siedem niebios i dociera do Świętego Świętych zamieszkiwanego przez Wielką Chwałę:
Tuż obok znajdują się aniołowie oblicza Pana, którzy usługują i zanoszą przebłagania [οἱ λειτουργοῦντες καὶ ἐξιλασκόμενοι] za wszelkie nieświadome grzechy [ἀγνοίαις] ludzi sprawiedliwych. Przynoszą Panu woń przyjemną [ὀσμὴν εὐωδίας], ofiarę rozumną i bezkrwawą [λογικήν καὶ ἀναίμακτον]. Poniżej są aniołowie zanoszący prośby aniołom sprzed Oblicza Pana. Tuż obok znajdują się Trony i Moce; tutaj nieustannie zanoszone są Bogu hymny uwielbienia. (3:5-8)
  Obraz jest poniekąd znajomy – zastępy aniołów-kapłanów sprawujących służbę w niebiańskim przybytku, składające dary ofiarne, kadzidlane, śpiewające hymny uwielbienia znajdujemy w całej Księdze Objawienia. Aniołowie zanoszący prośby przywodzą na myśl ten fragment:
I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem. I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, z ręki anioła przed Bogiem. (Obj 8:3-4)
  Bardziej interesująca jest ofiara aniołów zanoszących przebłagania, składają one bowiem Panu za nieświadome grzechy sprawiedliwych ofiarę rozumną i bezkrwawą. Bezkrwawa i duchowa (co bywa synonimiczne z ze słowem „rozumna”) ofiara to chrześcijańskie określenie na Eucharystię, do dziś używane w liturgii bizantyjskiej. Określenie „przyjemna woń” oczywiście ma jeszcze pochodzenie starotestamentowe, jednak w Nowym Testamencie zostało odniesione do ofiary Chrystusa: „Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani [προσφορὰν καὶ θυσίαν] na wdzięczną wonność [εἰς ὀσμὴν εὐωδίας] Bogu” (Ef 5:2). Wizja Lewiego zatem jest pewnym anachronizmem, wyraża jednak wiarę interpolatora i jego środowiska, według której bezkrwawa ofiara Eucharystii będąca ofiarą Chrystusa trafia przed oblicze Boga i służy przebłaganiu za grzechy. Tak wygląda doskonały kult Boga mający miejsce w niebie.
  Następnie zapowiedziany jest sąd nad ludźmi, z którego Lewi zostanie wyłączony:
Najwyższy wysłuchał twej modlitwy, aby cię oddzielić od nieprawości i uczynić swym synem [υἱὸν], sługą [θεράποντα] i liturgiem przed swoim obliczem. Jak jasne światło poznania rozbłyśniesz w Jakubie i jako słońce staniesz się dla całego potomstwa w Izraelu. Otrzymasz błogosławieństwo ty i całe twoje potomstwo, aż Pan w swoim miłosierdziu spojrzy [ἐπισκέψηται] na wszystkie narody [τὰ ἔθνη] czyniąc je dziećmi [υἱοὶ] swymi na wieki. Jednakże synowie twoi wyciągną przeciw Niemu swe ręce [ἐπιβαλοῦσι χεῖρας ἐπ’ αὐτόν], aby Go zgładzić. Dlatego otrzymasz roztropność i rozumienie, aby pouczyć synów swoich o Nim. Albowiem ten, który będzie Go błogosławił, będzie błogosławiony, ci zaś, co będą Mu złorzeczyć, wyginą. (4:2-6)
  Zwróćmy uwagę na charakter wywyższenia Lewiego: staje się kapłanem przed obliczem Pańskim m.in. przez to, że staje się synem Najwyższego. Widzimy tutaj ślad przekonania o boskim lub anielskim charakterze służby kapłańskiej – dlaczego „boskim” to zrozumiałe, ponieważ Lewi ma stać się synem Boga, jednak jest to tytuł czy godność przysługująca aniołom wielokrotnie nazywanym w Biblii synami Boga lub synami Najwyższego, a nawet bogami (gr. θεοί, hbr. elohîm). Do tego pamiętajmy, że w poprzednim fragmencie widzieliśmy aniołów – synów Bożych – sprawujących służbę kapłańską w niebie. Wskazuje to wszystko na to, iż kapłaństwo jest udziałem w boskiej służbie aniołów, z którą wiąże się usynowienie przez Boga. To jest błogosławieństwo dla Lewiego i jego potomków, jednak ograniczone czasowo, aż do aktu Pana, w którym nawiedzając wszystkie narody lub inaczej mówiąc – pogan, uczyni On ich swymi synami, czyli tym samym obdarzy kapłańską godnością. Jest to nowotestamentalna wizja, której kulminację widzimy w Księdze Objawienia 21-22:
Zwycięzca to odziedziczy i będę Bogiem dla niego, a on dla mnie będzie synem. (Obj 21:7)
I będzie w [Nowej Jerozolimie] tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. (Obj 22:3-4)
  Ten punkt zwrotny, o którym mówi tekst będzie związany z tym, że synowie Lewiego zechcą zgładzić Pana – frazeologia jest bardzo podobna do Łk 20:19 „W tej samej godzinie uczeni w Piśmie i arcykapłani chcieli koniecznie dostać Go w swoje ręce [ἐπιβαλεῖν ἐπ’ αὐτὸν τὰς χεῖρας], lecz bali się ludu. Zrozumieli bowiem, że przeciwko nim skierował tę przypowieść.” Wreszcie, tekst Testamentu Lewiego przenosi błogosławieństwo Abrahama (Rdz 12:3) i Izraela (Lb 24:9) na Chrystusa.
  Wizja nieba kończy się wizją Świątyni i Najwyższego zasiadającego na tronie, który mówi Lewiemu: „Lewi, tobie powierzyłem błogosławieństwa urzędu kapłańskiego do czasu, kiedy nadejdę i zamieszkam pośrodku Izraela.” Po powrocie Lewi mści się na Sychemie, nim rozstanie się z aniołem, prosi go:
Proszę, panie, powiedz mi twoje imię, abym mógł cię wezwać w dniu utrapienia [ἡμέρᾳ θλίψεως]. Odpowiedział: Jestem aniołem orędującym za ludem Izraela, aby nie został doszczętnie zgładzony, ponieważ wszystkie złe duchy występują przeciw niemu. Po tym wszystkim jakby przebudzony ze snu, błogosławiłem Najwyższego oraz anioła wstawiającego się za naród Izraela i wszystkich sprawiedliwych. (5:5-7)
  Wspomniany „dzień utrapienia” może mieć znaczenie ogólne, może być aluzją do Psalmu 20:2Niech Pan cię wysłucha w dniu utrapienia, niech ciebie chroni imię Boga Jakuba.”, a może również odnosić się do eschatologicznego dnia utrapienia, dnia sądu, Dnia Pańskiego, o którym mówi Piotr cytując proroka Joela: „słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały. Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.” (Dz 2:20-21; por. Joel 3:4-5) Rzeczony Anioł zatem to prawdopodobnie Syn Boży, przejmujący tutaj tradycyjną służbę archanioła Michała, orędownika Izraela. Określenie „anioł” w tym wypadku nie powinno dziwić – było ono powszechnie używane w odniesieniu do Chrystusa do momentu, kiedy zaczęto je interpretować jako świadectwo stworzoności Chrystusa. Wcześniej jednak nie niosło takich konotacji, a że w tym wypadku Anioł ów nie jest po prostu stworzeniem według interpolatora tekstu, możemy się przekonać po tym, że na końcu Lewi błogosławi Go na równi z Najwyższym.
  W następnym wpisie zobaczymy między innymi, jak opis wprowadzenia Lewiego w urząd kapłański ma się do chrześcijańskiego wtajemniczenia.
–Kamil M.