Wielki Post 2012: 4 kwietnia – rozważanie siódme

  W tym ostatnim tygodniu postu, tygodniu zdrady, wieczerzy, męki i grobu, spoglądamy w Didache w rozdziale piątym na Drogę Śmierci ogarniając ją jakby jednym spojrzeniem. To jest droga zagłady, droga na zatracenie – zmierzmy się z tym opisem grzechu po raz ostatni, prześwietlmy samych siebie. Jak będziemy wspominać w Wielki Piątek, Chrystus poszedł drogą śmierci, w najciemniejsze miejsce ludzkiego doświadczenia, by nas z niego wykupić. Badajmy czy nie kroczymy drogą zniszczenia i zawracajmy na drogę Chrystusa, która tylko z pozoru jest drogą śmierci, a tak naprawdę jest drogą prawdziwego życia. A jest pomiędzy nimi wielki rozdźwięk…
1 Droga Śmierci jest natomiast taka!
Przede wszystkim jest zła i pełna przekleństwa:
morderstwa, cudzołóstwa, pożądliwości, rozpusty,
kradzieże, akty bałwochwalstwa, magie,
czary, eliksiry, fałszywe zeznania, akty obłudy,
nieszczerość, oszustwo, wyniosłość, złośliwość,
samozadowolenie, chciwość, głupia mowa, brawura,
chełpliwość, wielka pycha;
2 prześladowcy dobrych, nienawidzący prawdy,
kochający kłamstwo, nieznający sprawiedliwej zapłaty,
nielgnący do dobra, ani słusznego osądu,
gotowi nie do dobrego, ale do złego,
będący dalecy od łagodności i wytrwałości,
rozmiłowani w próżnych rzeczach, goniący za zyskiem,
nieokazujący miłosierdzia ubogim, dręczący udręczonego,
nieuznający Tego, kto ich uczynił,
mordercy dzieci, niszczyciele dzieła Boga,
odwracający się od potrzebującego,
zadręczający uciskanego, wstawiennicy bogatych,
nieprawi sędziowie biednych, całkowicie grzeszni!
Strzeż się, dziecko, wszystkich ludzi tego rodzaju!
–Kamil M.