ὁ λόγος σὰρξ ἐγένετο

  Świadectwa te wystarczają wiernym, którzy szukają prawdy, niewierni zaś w nic nie wierzą. Ducha Święty bowiem złożył takie oto świadectwa przemawiają ustami apostołów: Panie, któż uwierzy w to, cośmy słyszeli? Nie bądźmy więc niewierni, aby słowa te nie wypełniły się kiedyś w odniesieniu do nas. Wierzymy, bracia, zgodnie z tradycją apostolską, że Bóg – Słowo zstąpił z nieba na świętą Dziewicę Maryję, aby przyjąć z niej ciało i wziąć ludzką duszę, dusze rozumną, a stawszy się człowiekiem we wszystkim, z wyjątkiem grzechu, wybawić Adama, który upadł i udzielić nieśmiertelności tym ludziom, którzy uwierzyli w jego imię. We wszystkim więc ukazana nam została prawdziwa nauka, że jest jeden Ojciec, przy którym stoi Słowo i za jego pośrednictwem Ojciec wszystko stworzył; że w późniejszych czasach, jak to stwierdziliśmy wyżej, Ojciec je posłał dla zbawienia ludzi. Prawo i prorocy zapowiedzieli, że ono przyjdzie na świat. Tak więc, jak zostało zapowiedziane, objawiło się ono teraz z Dziewicy i Ducha Świętego i stało się nowym człowiekiem; ma w sobie cechy niebieskie, jako Słowo i cechy ludzkie, jako człowiek, który przybrał ciało z Adama za pośrednictwem Dziewicy. Tak przyszło na świat, objawiło się jako Bóg wcielony, narodziło się jako doskonały człowiek. Nie w złudzeniu bowiem albo w jakiejś przenośni, lecz naprawdę stało się człowiekiem.
  Bóg więc, który się objawił, nie wypiera się swych ludzkich cech, kiedy jest głodny, kiedy się trudzi i gdy zmęczony czuje pragnienie, gdy odczuwa strach i ucieka, gdy zasmucony modli się, gdy śpi na wezgłowiu łodzi – on, który z natury nie potrzebuje snu, jako Bóg; gdy chcę uniknąć kielicha męki, on, który po ten kielich właśnie przyszedł na świat; gdy zaniepokojony poci się i zostaje umocniony przez anioła – on, który umacnia tych, co w niego wierzą i własnym przykładem pouczył, jak gardzić śmiercią; gdy zostaje zdradzony przez Judasza – on, który wiedział, kim jest Judasz; gdy doznaje wzgardy od Kajfasza – on, który jeszcze niedawno odbierał od niego cześć jako Bóg, kiedy Kajfasz spełniał swe funkcje kapłańskie; gdy doznaje lekceważenia ze strony Heroda – on, który będzie sądził całą ziemię; gdy zostaje ubiczowany przez Piłata – on, który przyjął nasze słabości; gdy został wyszydzony przez żołnierzy – on, przy którym stoją tysiące i dziesiątki tysięcy zastępów aniołów i archaniołów; gdy przez Żydów zostaje rozpięty na krzyżu – on, który rozpiął sklepienie niebieskie; gdy woła do Ojca powierzając mu swego ducha – on, który jest nierozdzielny od Ojca; gdy skłania głowę i oddaje ducha – on, który powiedział: „Mam moc oddać życie i mam moc znów je odzyskać,” oraz stwierdził, że nad nim, jako nad Życiem, śmierć nie miała władzy: Ja sam od siebie je oddaję. Włócznią został otwarty bok tego, który wszystkim udzielił życia; w płótno zawinięto i do grobu złożono tego, który wskrzesza umarłych; trzeciego dnia zostaje wskrzeszony przez Ojca ten, który sam jest zmartwychwstaniem i życiem. Wszystkiego tego dokonał dla nas ten, który ze względu na nas stał się do nas podobny; On bowiem dźwigał nasze słabości i nosił nasze boleści i za nas cierpiał, jak stwierdza prorok Izajasz. Aniołowie głosili jego chwałę, ujrzeli go pasterze, wyczekiwał Symeon, świadectwo o nim złożyła Anna, szukali go magowie, wskazała go gwiazda, przebywał w domu Ojca, Jan wskazał go palcem, a sam Ojciec dał o nim świadectwo, tak mówiąc z nieba: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. On odniósł zwycięstwo nad diabłem. On jest Jezusem Chrystusem, który zaproszony na wesele do Kany Galilejskiej zamienił wodę w wino; który rozkazywał morzu miotanemu potęgą wiatrów; który chodził po morzu jak po suchej ziemi; który przywrócił wzrok niewidomemu od urodzenia; który czwartego dnia wskrzesił Łazarza; który dokonał różnych cudów; który odpuścił grzechy; który dał moc apostołom; który uderzony włócznią wytoczył ze swego boku krew i wodę. Z jego powodu słońce się zaćmiło, dzień stracił blask, rozerwały się skały, rozdarła się zasłona [świątyni], poruszyły się fundamenty ziemi, otwarły się groby i zmartwychwstali umarli. Książęta doznali wstydu, gdy ujrzeli, że ten, który cały świat przyozdobił, zamknął oczy i wyzionął ducha na krzyżu. Gdy stworzenie to ujrzało, doznało zamętu, a nie mogąc pojąć jego chwały, okryło się ciemnością. On tchnął i udzielił uczniom Ducha, on wchodził przez zamknięte drzwi. On na oczach apostołów został przez chmurę zabrany do nieba, siedzi po prawicy Ojca i przyjdzie jako Sędzia żywych i umarłych. On jest Bogiem, a dla nas stał się człowiekiem, jemu wszystko poddał Ojciec. Jemu chwała i władza wraz z Ojcem i Duchem Świętym w świętym Kościele, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Hipolit, Przeciw Noetosowi 17-18
  Boże, Ty rozweselasz nas poprzez coroczne obchody święta narodzin Twego jedynego Syna, Jezusa Chrystusa: Spraw byśmy my, którzy przyjmujemy Go jako naszego Odkupiciela, mogli z pewną ufnością oglądać Go, gdy przyjdzie jako nasz Sędzia; który żyje i króluje z Tobą i z Duchem Świętym, jeden Bóg, teraz i zawsze. Amen.
–Kamil M.

Didache: Imię, które zamieszkuje

W Didache znajdujemy taką oto modlitwę po spożyciu eucharystii:

Dziękujemy Ci, święty Ojcze, za Twoje święte Imię, które zamieszkało w naszych sercach, i za poznanie, wiarę oraz nieśmiertelność, którą dałeś nam poznać przez Jezusa, Twego Sługę. Tobie chwała na wieki.
Did 10:2 (przekład własny)

Tekst grecki:
Εὐχαριστοῦμέν σοι, πάτερ ἅγιε, ὑπὲρ τοῦ ἁγίου ὀνόματός σου, οὗ κατεσκήνωσας ἐν ταῖς καρδίαις ἡμῶν, καὶ ὑπὲρ τῆς γνώσεως καὶ πίστεως καὶ ἀθανασίας, ἥς ἐγνώρισας ἡμῖν διὰ Ἰησοῦ τοῦ παιδός σου· σοὶ ἡ δόξα εἰς τοὺς αἰῶνας.
Obraz Imienia Pańskiego zamieszkującego w jakimś miejscu, to obraz świątyni, w której spoczywa obecność (chwała) Pańska, jak można przeczytać w ST w kilku miejscach, m.in.:

On zbuduje dom Imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki.
2 Sam 7:13 (BT)

Wtedy przemówił Salomon: „Jahwe powiedział, że będzie mieszkać w chmurze. A ja Ci wybudowałem dom na mieszkanie, miejsce przebywania Twego na wieki”. Potem król się odwrócił i pobłogosławił całe zgromadzenie Izraela. Całe zaś zgromadzenie Izraela stało. Potem rzekł: „Błogosławiony Jahwe, Bóg Izraela, który rękami wypełnił, co zapowiedział ustami ojcu mojemu Dawidowi, mówiąc: Od tego dnia, w którym wyprowadziłem mój lud z ziemi egipskiej, nie wybrałem ze wszystkich pokoleń Izraela żadnego miasta do wybudowania domu, by Imię moje w nim przebywało, i nie obrałem męża, aby był władcą nad moim ludem, Izraelem. Ale wybrałem Jerozolimę, aby tam było moje Imię, i obrałem Dawida, aby był nad moim ludem izraelskim”.
2 Krn 6:1-6 (BT)

Samo „Imię” zdaje się oznaczać zlokalizowaną obecność Boga w ogóle, nie tylko w świątyni:

Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa. Nie sprzeciwiaj się mu w niczym, gdyż nie przebaczy waszych przewinień, bo imię moje jest w nim.
Wj 23:20-21 (BT)

W świetle powyższego można sądzić, że autor Didache nawiązuje do tej teologii Imienia, tyle że świątyniami, miejscami przebywania Imienia Pańskiego są serca wierzących. Pytanie jednak czy autor dziękuje ogólnie za zamieszkanie Imienia, czy też ma na myśli to, iż poprzez spożycie chleba i wina Imię zamieszkało właśnie w sercach biorących udział w eucharystii? Następne zdanie może to wyjaśniać:

Ty, Władco Wszechmogący, stworzyłeś wszystko z powodu Twojego imienia, dałeś ludziom pokarm i napój dla korzystania z niego z przyjemnością, aby Tobie dziękowali, nam z kolei łaskawie udzieliłeś duchowego pokarmu i napoju oraz życia wiecznego przez Twego Sługę.
Did 10:3 (przekład własny)

Autor Didache wspomina akt stwórczy Boga, z którego korzystają wszyscy ludzie, po czym dziękuje za coś, co jest szczególne dla wierzących w Jezusa – możliwość spożycia duchowego pokarmu i napoju, które jest powiązane z życiem wiecznym. Tworzy to pewną paralelę do wcześniejszego wersetu, w którym Imię zamieszkuje w sercach, a wierzący poznają nieśmiertelność. Wszystko wskazuje na to, że Didachista wierzy, iż opisywany we fragmencie akt spożycia chleba i wina jest czynnością duchową służącą zamieszkaniu Imienia (obecności Pańskiej) w sercach wierzących i w ten sposób środkiem, przez który internalizują oni (poznają) życie wieczne, nieśmiertelność objawioną przez Jezusa (prawdopodobnie w Jego zmartwychwstaniu).
Mamy wobec tego tutaj – pod koniec I wieku – do czynienia z teologią sakramentalną w zalążku, jednak ze wszystkimi charakterystycznymi elementami: z afirmacją dobroci stworzenia, ze szczególną obecnością i akcją Boga zawartą w sakramencie oraz komunikowaniem (udzieleniem) wiernym łaski, która stała się już udziałem Jezusa. A wszystko to z odwołaniem do starotestamentowej idei świątyni i zamieszkującego ją Imienia Pańskiego.

Dream Isaiah Saw

  Poniżej znajduje się pieśń, którą znalazłem jakiś czas temu. Jest dla mnie bardzo poruszająca chyba głównie dlatego, że bardzo dobrze oddaje nadzieje wyrażone w Piśmie. A teraz w świetle Adwentu jest bardzo na czasie.
Nagranie nie jest najlepsze, ale wykonanie najlepsze jakie słyszałem, tłumaczenie tekstu moje i koślawe.

Dream Isaiah Saw
Wizja Izajasza

Lions and oxen will sleep in the hay,
leopards will join with the lambs as they play,
wolves will be pastured with cows in the glade,
blood will not darken the earth that God made.
Lwy i woły będą spać razem w sianie,
lamparty przyłączą się do jagniąt w ich zabawie,
wilki będą paść się z krowami na polanie,
krew nie splami już ziemi stworzonej przez Boga.
Little child whose bed is straw,
take new lodgings in my heart.
Bring the dream Isaiah saw:
life redeemed from fang and claw.
Dziecię złożone na słomie,
zajmij na nowo mieszkanie w mym sercu.
Spełnij wizję Izajasza:
życie odkupione z kłów i szponów.
Peace will pervade more than forest and field:
God will transfigure the Violence concealed
deep in the heart and in systems of gain,
ripe for the judgment the Lord will ordain.
Pokój rozszerzy się bardziej niż lasy i pola:
Bóg przeobrazi Przemoc ukrytą
głęboko w sercu i systemach wyzysku,
dojrzałych do sądu, który zarządzi Pan.
Little child whose bed is straw,
take new lodgings in my heart.
Bring the dream Isaiah saw:
justice, purifying law.
Dziecię złożone na słomie,
zajmij na nowo mieszkanie w mym sercu.
Spełnij wizję Izajasza:
sprawiedliwość, oczyszczające prawo.
Nature reordered to match God’s intent,
nations obeying the call to repent,
all of creation completely restored,
filled with the knowledge and love of the Lord.
Przyroda uporządkowana według Bożego zamiaru,
narody posłuszne wezwaniu do pokuty,
całe stworzenie zupełnie odnowione
wypełnione poznaniem i miłością Pana.
Little child whose bed is straw,
take new lodgings in my heart.
Bring the dream Isaiah saw:
knowledge, wisdom, worship, awe.
Dziecię złożone na słomie,
zajmij na nowo mieszkanie w mym sercu.
Spełnij wizję Izajasza:
poznanie, mądrość, uwielbienie, podziw.

Przykazanie, Mądrość, Słowo – Chrystus

Wpis ten będzie składać się tym razem głównie z dłuższych cytatów, które jak ostatnio zauważyłem ilustrują pewien kierunek w interpretacji Prawa. Niech mówią same za siebie.


Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: „Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: „Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.
Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

Pwt 30:11-20 BT
Mądrość woła na ulicach,na placach głos swój podnosi;
nawołuje na drogach zgiełkliwych,
w bramach miejskich przemawia:
„Dokądże głupcy mają kochać głupotę,
szydercy miłować szyderstwo,
a nierozumni pogardzać nauką?
Powróćcie do moich upomnień,
udzielę wam ducha mojego,
nauczę was moich zaleceń.
Ponieważ prosiłam, lecz wyście nie dbali,
rękę podałam, a nikt nie zważał,
gardziliście każdą mą radą,
nie chcieliście moich upomnień:

więc i ja waszą klęskę wyszydzę,
zadrwię sobie z waszej bojaźni,
gdy bojaźń nadciągnie jak burza,
a wasza zagłada jak wicher,
gdy spotka was ucisk i boleść.
Wtedy będą mnie prosić – lecz ja nie odpowiem,
i szukać – lecz mnie nie znajdą,
gdyż wiedzy nienawidzili,
gardzili bojaźnią Pańską,
nie poszli za mymi radami,
zlekceważyli moje napomnienie;
spożyją owoce swej drogi,
nasycą się swymi radami;
odstępstwo prostaków uśmierci ich,
bezmyślność niemądrych ich zgubi.
Kto słucha mnie – osiągnie spokój,
wytchnienie – bez obawy nieszczęścia”.

Prz 1:20-33 BT 
Bądź posłuszny, Izraelu, przykazaniom życiodajnym,
nakłoń ucha, by poznać mądrość.

Cóż się to stało, Izraelu,
że jesteś w kraju nieprzyjaciół,
wynędzniały w ziemi obcej,
uważany za nieczystego na równi z umarłymi,
zaliczony do tych, co schodzą do Szeolu?
Opuściłeś źródło mądrości.
Gdybyś chodził po drodze Bożej,
mieszkałbyś w pokoju na wieki.
Naucz się, gdzie jest mądrość,
gdzie jest siła i rozum,
a poznasz równocześnie,
gdzie jest długie i szczęśliwe życie,
gdzie jest światłość dla oczu i pokój.
Lecz któż znalazł jej miejsce
lub kto wszedł do jej skarbców?
Gdzież są zwierzchnicy narodów
i panujący nad zwierzętami ziemi,
ci, co igrają z ptakami powietrznymi,
ci, co gromadzą srebro i złoto,
w których ludzie złożyli ufność,
a nie ma końca nabywaniu tych rzeczy,
którzy obrabiają srebro,
trudzą się, tak że prawie nie kończy się ich praca?
Zniknęli i do Szeolu zstąpili,
a inni stanęli na ich miejsce.
Młodsi ujrzeli światło
i zamieszkali na ziemi,
ale drogi mądrości nie pojęli,
nie poznali jej ścieżek
ani jej nie uchwycili,
a synowie ich od drogi swej daleko odeszli.
Nie słyszano o niej w Kanaanie
ani w Temanie jej nie widziano.
Synowie Hagar ubiegają się o mądrość tej ziemi,
kupcy Merranu i Temanu, opowiadający baśnie i poszukiwacze wiedzy,
drogi mądrości nie znają
ani nie pamiętają o jej ścieżkach.
O Izraelu, jakże wielki jest dom Boga,
jakże obszerne miejsce posiadłości Jego!
Wielki i nie mający końca,
wysoki i niezmierzony.
Tam urodzili się olbrzymi,
sławni od początku,
wielcy, biegli w walce.
Ale nie tych wybrał Bóg
ani im nie dał drogi do mądrości.
Zginęli dlatego, że mądrości nie mieli,
zginęli z powodu swej nierozwagi.
Któż wstąpił do nieba, aby ją wziąć,
któż ją z obłoków sprowadził?
Któż przeprawił się przez morze, a znalazł ją
i przywiózł ją w zamian za najlepsze złoto?

Nie ma nikogo, kto by znał jej drogę
i kto by rozpoznał jej ścieżkę.
Lecz zna ją Wszechwiedzący
i wynajdzie ją swoją mądrością.
Ten, który na czas bezkresny urządził ziemię
i napełnił ją stworzeniami czworonożnymi,
wysłał światło i poszło,
wezwał je, a ono posłuchało Go ze drżeniem.
Gwiazdy radośnie świecą na swoich strażnicach.
Wezwał je. Odpowiedziały: „Jesteśmy”.
Z radością świecą swemu Stwórcy.
On jest Bogiem naszym.
I żaden inny nie może
z Nim się równać.
Zbadał wszystkie drogi mądrości
i dał ją słudze swemu, Jakubowi,
i Izraelowi, umiłowanemu swojemu.
Potem ukazała się ona na ziemi
i zaczęła przebywać wśród ludzi.
Tą mądrością jest księga przykazań Boga
i Prawo trwające na wieki.

Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą.
Którzy je zaniedbują, pomrą.
Nawróć się, Jakubie, trzymaj się go,
chodź w blasku jego światła!
Nie dawaj chwały swojej obcemu
ani innemu narodowi twych przywilejów!
Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu,
że znamy to, co się Bogu podoba.

Ba 3:9-4:4 BT 
Poznałem i co zakryte, i co jest jawne,
pouczyła mnie bowiem Mądrość – sprawczyni wszystkiego!
Jest bowiem w niej duch rozumny, święty,
jedyny, wieloraki, subtelny,
rączy, przenikliwy, nieskalany,
jasny, niecierpiętliwy, miłujący dobro, bystry,
niepowstrzymany, dobroczynny, ludzki,
trwały, niezawodny, beztroski,
wszechmogący i wszystkowidzący,
przenikający wszelkie duchy
rozumne, czyste i najsubtelniejsze.
Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu
i przez wszystko przechodzi, i przenika dzięki swej czystości.
Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej
i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego,
dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie.
Jest odblaskiem wieczystej światłości,
zwierciadłem bez skazy działania Boga,
obrazem Jego dobroci.

Jedna jest, a wszystko może,
pozostając sobą, wszystko odnawia,
a przez pokolenia zstępując w dusze święte,
wzbudza przyjaciół Bożych i proroków.
Bóg bowiem miłuje tylko tego,
kto przebywa z Mądrością.
Bo ona piękniejsza niż słońce
i wszelki gwiazdozbiór.
Porównana ze światłością – uzyska pierwszeństwo,
po tamtej bowiem nastaje noc,
a Mądrości zło nie przemoże.

Sięga potężnie od krańca do krańca
i włada wszystkim z dobrocią.
Ją to pokochałem, jej od młodości szukałem:
pragnąłem ją sobie wziąć za oblubienicę
i stałem się miłośnikiem jej piękna.
Sławi ona swe szlachetne pochodzenie, gdyż obcuje z Bogiem
i miłuje ją Władca wszechrzeczy,
bo jest wtajemniczona w wiedzę Boga
i w Jego dziełach dokonuje wyboru.

Mdr 7:21-8:4 BT 
Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga –
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było [Słowo],
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego –
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem
i zamieszkało wśród nas.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.

Jan 1:1-14 BT
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu”.

Jan 3:11-21 BT
Bracia, z całego serca pragnę ich zbawienia i modlę się za nimi do Boga. Bo muszę im wydać świadectwo, że pałają żarliwością ku Bogu, nie opartą jednak na pełnym zrozumieniu. Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga.
A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy. Albowiem o sprawiedliwości, jaką daje Prawo, pisze Mojżesz: Kto je wypełnił, osiągnie przez nie życie. Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? – oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? – oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych. Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.
Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!
Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał? Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.
Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak:
Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa.
Pytam dalej: czyż Izrael nie zrozumiał? Mojżesz mówi:
Wzbudzę w was zawiść do tego, który nie jest ludem,
wzniecę w was gniew do ludu nierozumnego.
Izajasz zaś odważa się powiedzieć:
Dałem się znaleźć tym, którzy mnie szukali,
objawiłem się tym, którzy o Mnie nie pytali.
A do Izraela mówi:
Cały dzień wyciągałem ręce do ludu nieposłusznego i opornego.

Rz 10 BT 
Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem:
Wytracę mądrość mędrców,
a przebiegłość przebiegłych zniweczę.
Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.

1 Kor 1:18-25 
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.
Hbr 1:1-4
–Kamil M.

Syn Człowieczy i Święci Najwyższego

Jaki komunikat dla współczesnych Jezusowi niósł fakt, że mówił On o sobie, że jest „Synem Człowieczym”? Wydaje się dziś być oczywistym, że należy ten tytuł traktować jako tytuł mesjański, ale prawdopodobnie nie było tak w I wieku n.e., gdy Jezus wystąpił nauczając i uzdrawiając w Galilei i Judei. Tytuł Syna Człowieczego próbowano rozumieć jako inny, semicki sposób na powiedzenie o samym sobie lub jako pewne nawiązanie do Księgi Ezechiela, gdzie tytułowy prorok jest tak wielokrotnie nazywany przez Boga („synu człowieczy”). Może to być do jakiegoś stopnia słuszne, ale wszystko wskazuje na to, że takie skojarzenia powinny być traktowane jako marginalne. Wydaje się, że jeśli chce się zrozumieć właściwą funkcję tytułu „Syna Człowieczego”, należy sięgnąć przede wszystkim do Księgi Daniela.

Sen Daniela

W Dan 7 znajduje się opis oraz wyjaśnienie snu jaki Daniel otrzymał od Boga. Prorok ujrzał cztery bestie o różnych kształtach i różnym charakterze, które wychodziły z Morza Śródziemnego. Czwarta z nich była wyjątkowo groźna i brutalna, jej siła wyrażała się w dziesięciu rogach, jakie posiadała, do tego wszystkiego wyrósł jeszcze jeden zuchwały róg, który miał ludzkie oczy oraz usta, którymi mówił wielkie rzeczy. Wygląda to jakby przez ziemię przechodziła burza niebezpiecznych i nie liczących się z niczym potęg. Wtem wkracza wizja tronów i zasiadającego Przedwiecznego otoczonego wielkim majestatem i tymi, którzy Mu służą – odbywa się sąd w wyniku, którego najgroźniejszą bestię spotyka zguba (podobnie i poprzednie mają ograniczony czas działania). Przedwieczny sprawuje ostateczną kontrolę nad bestiami. Ale to nie koniec wizji – na obłokach nieba przybywa jakby syn człowieczy i staje przed Przedwiecznym. To jemu (a nie bestiom) powierzona jest władza i królowanie, i wszystkie narody właśnie jemu będą służyć. Jego władza jest wieczna, a jego królowanie niezniszczalne.

Święci Najwyższego

Bóg nie pozostawia tej wizji bez wyjaśnienia – Daniel otrzymuje jej wykład od jednego ze stojących w pobliżu. Okazuje się, że bestie symbolizują królestwa, które będą panować nad ziemią, zaś syn człowieczy to Święci Najwyższego, którzy zostaną wywyższeni do zwierzchniej władzy. Jeden z królów czwartego królestwa będzie bluźnił Najwyższemu i prześladował dotkliwie Świętych, ale w końcu zasiądzie sąd i dokona się sprawiedliwość – władza zostanie królestwom odebrana, a Święci zostaną nagrodzeni panowaniem i władzą królewską nad wszystkim.
Jak widać w wizji wywyższenie Świętych Najwyższego jest wyobrażone jako przybycie syna człowieczego na obłokach, by stawić się przed Przedwiecznym. Syn człowieczy to Święci Najwyższego, a Święci Najwyższego to syn człowieczy. Sen Daniela nie był niczym nowym dla czytającego go Żyda – nadzieją wiernego Izraela było ocalenie od pogańskich ciemięzców i rehabilitacja ludu Bożego, i ta nadzieja została wyrażona wielokrotnie u proroków w wizjach odnowy narodowej i klęski wrogów, wyniesienia przez Boga narodu Izraela do najwyższej pozycji. Kiedy Izrael oczekiwał eschatologicznego wkroczenia Boga w historię, oczekiwał właśnie tego – w to wierzyli m.in. Qumrańczycy, czego świadectwem są ich pisma i w to też wierzyła pewna grupa Żydów, która zaczęła się wyodrębniać z reszty ludu w początkach I wieku. Oto jak śpiewał o tym jeden z pobożnych mężczyzn należący do tego stronnictwa:
„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela,
że nawiedził lud swój i wyzwolił go,
i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:
jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków,

że nas wybawi od nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą,
że miłosierdzie okaże ojcom naszym i wspomni na swoje święte Przymierze –
na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi,
że nam użyczy tego, iż z mocy nieprzyjaciół wyrwani
bez lęku służyć Mu będziemy w pobożności i sprawiedliwości

przed Nim po wszystkie dni nasze.”
Łk 1:68-75 BT

Syn Człowieczy

W Ewangeliach dzieje się coś dziwnego – przychodzi człowiek imieniem Jezus tytułujący się mianem syna człowieczego. Można powiedzieć, że dotąd Księga Daniela sugerowała, że syn człowieczy to postać zbiorowa tzn. Święci Najwyższego, ale wygląda na to, że sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Jezus okazuje się skupiać w sobie samym lud Świętych Najwyższego – powołuje 12 mężczyzn na znak rekonstytucji narodu, postępuje jak prawdziwy przywódca, który pociąga za sobą zwolenników. Funkcjonujący establishment nie wie, jak sobie poradzić z człowiekiem, który podróżuje przez kraj wypowiadając zdania, które burzą ustalony porządek: Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczać grzechy, Syn Człowieczy jest Panem szabatu. W porządku, brzmi świetnie – mogą sobie myśleć zwolennicy Jezusa aka Syna Człowieczego – pójdziemy na Jerozolimę, usuniemy obłudnych kapłanów i uczonych w Piśmie, wypędzimy Rzymian, tę Bestię, która nas ciemięży i wreszcie poganie będą lizać stopy Izraelowi. Jednak Jezus ma w głowie to, co usłyszał prorok Daniel:
„Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.”
Mk 10:33-34 BT
Jeśli ma nastąpić jakiekolwiek i czyjekolwiek wywyższenie, Jezus musi odegrać rolę Świętych Najwyższego – być wydany w ręce oprawców, umęczony i zabity. Musi zostać wrzucony pomiędzy bestie, które Go rozszarpią. Tyle że już nie chodzi tylko o pogańską władzę – to nie po prostu ci, którzy walczą z Izraelem są dzikimi zwierzętami z wizji Daniela, ale ci, którzy są przeciwko Synowi Człowieczemu – Judasz, arcykapłani. To właśnie arcykapłanowi w trakcie swego procesu jak arcybestii Jezus mówi:
„Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi”
Mk 14:62 BT
Granice pomiędzy tymi, których Bóg zrehabilituje, a tymi, których poniży, zostały przekształcone – sam Jezus zniesie poniżenie z rąk Żydów i pogan, by pierwszego dnia tygodnia zmartwychwstać, a potem na obłokach zostać wywyższonym do rządów ponad wszelką władzą i zwierzchnością, a ci którzy do Niego należą, mają w Jego królowaniu udział. Wizja Daniela stała się rzeczywistością, Syn Człowieczy zasiadł na tronie, koniec bestii jest bliski.

Powołani święci (Najwyższego)

Co za paradoks! Rzym jest siedzibą pogańskiego zwierzęcia, które miało dręczyć Izrael jako Świętych Najwyższego, tymczasem Paweł, wysłannik Jezusa Pomazańca pisze do pewnej grupy Rzymian takie słowa:
„Przez którego otrzymaliśmy łaskę i poslannictwo, abyśmy dla imienia jego przywiedli do posłuszeństwa wiary wszystkie narody, wśród których jesteście i wy, powołani przez Jezusa Chrystusa. Wszystkim, którzy jesteście w Rzymie, umiłowanym Boga, powołanym świętym: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.”
Rz 1:5-7 BW
Redefinicja Świętych Najwyższego dokonana przez i w Jezusie doprowadziła do niewyobrażalnych skutków – oto stereotypowi ciemięzcy ludu Bożego stają się ludem Bożym, a – jak wynika z innych fragmentów NT – ci, którzy zostali powołani jako lud Boży, prześladują powołanych przez Boga świętych. Żydowski świat stanął na głowie. Ale właśnie w świetle tej prawdy został napisany Nowy Testament, tego dotyczyły pierwsze spory i fałszywe nauki, a ponieważ ta redefinicja świętych Najwyższego wynika ściśle z osoby Syna Człowieczego, Jezusa Mesjasza, to Paweł nie waha się przekląć tych, którzy głoszą inaczej, a ich naukę nazywa inną ewangelią (Gal 1:6-9). W samym centrum jego listu do Galacjan umiejscawia stwierdzenie, które wyjaśnia mechanizm działania jego prawdziwej Ewangelii:
„Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa.”
Gal 3:27 BW
Kto jest ochrzczony w Syna Człowieczego, ten przyoblekł się w Syna Człowieczego i dzieli z Nim los, w uniżeniu i wywyższeniu, jak u proroka Daniela.
„Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli. Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić.”
Rz 8:16-18 BW 
„I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.”
Hbr 12:1-2

–Kamil M.

Kerygma

  Niniejszy blog zatytułowany jest Kerygma tymczasem ja nawet nie raczyłem do tej pory wyjaśnić, co znaczy to słowo. Śpieszę nadrobić to zaniedbanie. Otóż kerygma bądź kerygmat pochodzi z gr. κήρυγμα oznaczającego poselstwo, ogłoszenie, obwieszczenie o oficjalnym charakterze. Przyjęło się w ten sposób nazywać chrześcijańskie poselstwo o Chrystusie, w szczególności poselstwo apostołów. Jak brzmi to poselstwo? Ze względu na to, że inni trudzili się nad tym tematem przede mną, pozwolę sobie zacytować anglojęzyczną Wikipedię, która streszcza kerygmat tak, jak przedstawił go w swych pracach C.H. Dodd po analizie pism Nowego Testamentu.
  1. Obietnice Boga, które złożył On w ST, zostały niniejszym wypełnione w przyjściu Jezusa Mesjasza (Dz 2:30; 3:19, 24, 10:43; 26:6-7, 22; Rz 1:2-4; 1 Tym 3:16; Hbr 1:1-2; 1 Ptr 1:10-12; 2 Ptr 1:18-19).
  2. Jezus został namaszczony przez Boga przy swoim chrzcie na Mesjasza (Dz 10:38).
  3. Jezus rozpoczął publiczną służbę w Galilei po swoim chrzcie (Dz 10:37).
  4. Prowadził służbę czyniąc dobrze i dokonując potężnych dzieł przez moc Boga (Mk 10:45; Dz 2:22; 10:38).
  5. Mesjasz został ukrzyżowany zgodnie z planem Boga (Mk 10:45; Jan 3:16; Dz 2:23; 3:13-15, 18; 4:11; 10:39; 26:23; Rz 8:34; 1 Kor 1:17-18; 15:3; Gal 1:4; Hbr 1:3; 1 Ptr 1:2, 19; 3:18; 1 Jan 4:10).
  6. Został wzbudzony z martwych i ukazał się swoim uczniom (Dz 2:24, 31-32; 3:15, 26; 10:40-41; 17:31; 26:23; Rz 8:34; 10:9; 1 Kor 15:4-7, 12ff.; 1 Tes 1:10; 1 Tym 3:16; 1 Ptr 1:2, 21; 3:18, 21).
  7. Jezus został przez Boga wywyższony i obdarzony mianem „Pana” (Dz 2:25-29, 33-36; 3:13; 10:36; Rz 8:34; 10:9; 1 Tym 3:16; Hbr 1:3; 1 Ptr 3:22).
  8. Udzielił Ducha Świętego dla uformowania nowej społeczności Boga (Dz 1:8; 2:14-18, 33, 38-39; 10:44-47; 1 Ptr 1:12).
  9. Przyjdzie znowu na sąd i dla odnowienia wszystkich rzeczy (Dz 3:20-21; 10:42; 17:31; 1 Kor 15:20-28; 1 Tes 1:10).
  10. Wszyscy, którzy słyszą tę wieść powinni pokutować i dać się ochrzcić (Dz 2:21, 38; 3:19; 10:43, 47-48; 17:30; 26:20; Rz 1:17; 10:9; 1 Ptr 3:21).
  Mówiąc krócej – kerygmat to dobra nowina, κήρυγμα to εὐαγγέλιον. I z konieczności został on inkorporowany do Credo.
–Kamil M.